poniedziałek, 22 lutego 2010

Ile biseksualizmu w biseksualizmie?

Dziś wertowałem forum na Gay.pl. I natknąłem się na temat Co jest złego w biseksualizmie? Trochę mnie dziwi ta dyskusja, bo co ma być złego w byciu biseksualnym? Nic nie ma złego. Choć ja szczerze mówią myśle, że 99,9% z tych biseksów woli bardziej albo panienki albo facetow. Przypadki, gdzie kogoś kręci tak samo płeć męska jak i damska to chyba wyjątki. Znam też wielu, którzy określają się jako biseksi, ale prawdy w tym nie ma żadnej. Biseksi ci mają maja żony i panny, ale nigdy się za innymi kobietami nie oglądają nawet. Co to za biseksualność?! To nie jest biseksulaność. To zakłamanie. Faceci ci dostają erekcji na widok każdego co zgrabniejszego kolesia idącego miastem, czatują po nocach i walą konia na skype, jebią się na parkingach i po lasach pod miastem z poznanymi na necie innymi pesudobiseksami, a mało używane żony przeżywają dramat zyciowy. Myślę, że rola parawanu dla homoseksualnego męża to chyba nie jest to o czym marzyły.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz